niedziela, 31 maja 2015

Masakra, makabra

Jak karmią przedszkolaków w Poznaniu? Pączki na drugie śniadanie, nawet gdy są serwowane incydentalnie, będą zawsze jednym z gorszych menu dla dziecka. W Poznaniu podane są z czekoladą na gorąco!!!!. Dla zmęczonych żołądków poznańskich milusińskich - miętowa herbatka. Halo! Zapomniałam - są jeszcze jabłka! Wszystko to w Dniu Dziecka p- może dyrektorka i intendentka chciały w ten sposób świętować? Bo o zdrowym rozsądku nie ma mowy!
Dyrektorka przedszkola / cytuję za e-poznan / wypowiada się "Też musimy dzieciom jakoś osłodzić życie – chętnie je zjadają"! Hm...

Pozwolę sobie przeanalizować jeden dzień żywienia w tym przedszkolu:
Piątek, 29 maja br.
Śniadanie: pieczywo mieszane z masłem, polędwica drobiowa, ser almette, pomidory, kakao.
II śniadanie: deser monte, jabłka, herbata owocowa.
Obiad: Zupa grochowa na wędzonce, kluski twarogowe z truskawkami, napój z czarnej porzeczki z soku 100%.
Pominiemy milczeniem błędy ortograficzne? Pominiemy!
Ważniejsze jest meritum! Czyli co jest dobre dla dzieci!




Wg zaleceń sanepidu z Olsztyna oraz projektu sanepidu z Poznania dziecko w wieku przedszkolnym powinno otrzymać posiłek, który spełnia następujące warunki: jest pełnowartościowy, pożywny, urozmaicony i o odpowiedniej wartości odżywczej. 
Jak jest w tym przypadku? Chwała za pieczywo mieszane - ale nie wiemy czy jest to produkt zbożowy pełnoziarnisty / wskazany!/, mamy tłuszcz pochodzenia zwierzęcego -masło i wędlina, mamy warzywa - to pomidor i warzywa strączkowe + włoszczyzna i ziemniaki w zupie, jest białko: wędlina, mleko, groch, ser 2x, jest owoc: truskawki, jabłko, napój z czarnej porzeczki. 

Przyjmując, że posiłki w przedszkolu są 3/5 posiłków dziecka to nie ma kasz, tłuszczów roślinnych. Jest relatywnie dużo cukru: w kakao, deserze, nie wiem czy herbata jest słodzona ale można tak przypuszczać. Podobnie nie wiadomo czy sok użyty do napoju nie jest dosładzany chociaż notatka "100%" by temu przeczyła. 
Fajnie, że w obiadku została zrównoważona "ciężkość" grochówki kluskami z twarogiem - takie kluseczki to danie lekkie a pożywne. 
Na pewno za mało jest warzyw!!!! Aż prosi się surówka albo marchewki czy ogórki do podgryzania. Dyskutowałabym nad użyciem wędzonki ale to chyba jest moje nielubienie!

Nie mogę odnieść się do ilości gdyż nie ma podanych gramatur. 

Reasumując - menu z piątku jest w miarę! Ale na jadłospis trzeba patrzeć perspektywicznie. Planowanie powinno zawierać 10 dni - wtedy można właściwie ułożyć jadłospis aby spełniał swoje wymogi. Czy tak jest?

No a co z tymi szalonymi pączkami? Cukier, cukier i przetworzony tłuszcz - pączki + czekolada. Brr...
Co na to rodzice?

niedziela, 24 maja 2015

Śniadanie czas zacząć - cd.

Już mamy za sobą Europejski Dzień Śniadania / kwiecień! /. Szkoda, że nie ma możliwości świętowania tego dnia przez cały rok i to obowiązkowo!
My nianie mam szansę wpoić maluszkom zdrowe zasady ale co później robią z tym rodzice? Myśleć hadko!

Zacytuję profesora Aleksandra Szczygła / współtwórca polskiej szkoły żywienia /:
"Prawidłowe żywienie jest konieczne nie tylko dlatego, aby zapobiec chorobom, ale i dlatego,
ażeby umożliwić wyzwolenie wszystkich potencjalnych sił biologicznych organizmu, co jest
warunkiem prawidłowego rozwoju fizycznego i umysłowego oraz wytworzenia należytej odporności na niekorzystne działanie czynników środowiskowych." 

O ważności śniadania poczytajcie tutaj

Zrobiłam zakupy dla mojej rodzinki i maluszek na jutro ma zaplanowane takie o to śniadanie:

Mleko z odrobiną kawy zbożowej / kawę wprowadzam, jesteśmy przy 1 łyżce na 150 ml mleka /.
Kanapka z chleba domowego, masła, pasty z cieciorki i ziół, rzodkiewki / z uprawy ekologicznej / oraz plasterek pieczeni z szynki wieprzowej. 2 łyżki owsianki na mleku z bakaliami.

Wyjaśnienia: staram się aby dziecko dostało w ciągu dnia pół litra mleka. Kawę zbożową wprowadzam od ilości śladowej, jesteśmy już przy łyżce ale idzie to opornie, szacunek dla Malucha!

Pasta z cieciorki: ugotowaną ciecierzycę / 0,5 kg / miksuję z masłem, smakowymi dodatkami / np. czosnek / i dodaję ziół. W tym przypadku skorzystałam z mrożonki 7 ziół / Piotr i Paweł /. Oczywiście porcja pasty jest spora i nadmiar jest mrożony w słoiczkach. Do późniejszego wykorzystania.

Podobnie postępuję z owsianką: korzystam z płatków górskich - nie są tak zupełnie przetworzone jak błyskawiczne a jednak szybkie w obróbce, zalewam wrzątkiem i po spęcznieniu uzupełniam przegotowaną wodą i pyrkoli się to na bardzo małym ogniu  z garścią bakalii. Dzielę na porcje i mrożę w woreczkach. Gotowe!

Co do mięsa - na szczęście rodzice preferują żywność ekologiczną i dziecko nie dostaje wędlin niewiadomego pochodzenia. Sama przygotowuję mięso i wykorzystujemy je do obiadu lub do obkładu.

 Moje przepisy będą później. Tak samo z chlebkiem - ale to już później bo właśnie wstawiam go do piekarnika.

czwartek, 21 maja 2015

Śniadanie czas zacząć

Śniadanie to początek dnia. Posiłek oprócz obiadu najważniejszy dla każdego, tym bardziej dla naszych milusińskich
W swoich notatkach znalazłam kilka propozycji śniadań dla dzieci od 36 miesiąca życia. Sprawdziłam jeszcze raz ich skład:

Menu
Białko 2x
Produkty zbożowe
Warzywa
Owoce

Grahamka z masłem, twarożkiem i paprykąkakaokilka cząstek pomarańczy

X X

X
X
X

Płatki owsiane na mleku ze zmielonym siemieniem lnianym i nasionami sezamu sok z marchwi z dodatkiem soku jabłkowegokilka suszonych śliwek z polędwicą

X X
X
X
X

Twarożek z gruszką i kromka pieczywa razowego z masłem, kawa zbożowa z mlekiemkalarepka

X X
X
X
X

Bułeczka wieloziarnista z wędzonym łososiem pokropionym cytryną i koperkiemmleko acidofilnemandarynka

X X
X
X
X

Omlet z żółtym serem i zielonym groszkiem, grzanka z chleba orkiszowegoherbatka owocowa,garstka winogron

X X
X
X
X

Wygląda to obiecująco. Teraz spróbuję sprawdzić ile czasu zajmie przygotowanie i jaka będzie reakcja mojego maluszka! Zdam relację!

niedziela, 17 maja 2015

Porada dnia

Warto przełamywać smaki. 
Dodaj owoce do potraw warzywnych, mięsnych czy zbożowych.
 Dodaj warzywa do sosów czy deserów.
Na przykład:

Leczo z papryki, selera i ... ananasa!.

albo 

Sałatka z brokułów i truskawek!

Dziecko to doceni, Ty też!

sobota, 16 maja 2015

Śniadań ciąg dalszy

Nie chcę być gołosłowna - przeglądałam upublicznione jadłospisy żłobków. Szukałam potwierdzenia schematu: 2 x białko, 1x produkty zbożowe, warzywa, owoce na śniadanie.

Na przykład w Lublinie: Kawa zbożowa z mlekiem, pieczywo mieszane, pasta z jaj i awokado, ze szczypiorkiem. - białko jest: mleko i jajko, jest chlebek i warzywo, niestety nie ma owocu!

A w Warszawie jest tak: Płatki żytnie na mleku, pieczywo mieszane z pastą z szynki gotowanej z serem żółtym, jajkiem, natką i oliwką + pomidor, herbatka owocowa. Nie wiem co na ten zestaw powiedziałby dietetyk, jak dla mnie to bardzo bogato z białkiem i tłuszczem a owocu nadal brak. Chyba, że byśmy zaliczyli herbatkę - kiepski żart.

Miło mnie zaskoczył SzczecinMusli na mleku, pieczywo mieszane z roladą z indyka, ogórkiem kiszonym lub papryką kolorową, jabłko! Hura! Jest owoc!

W Nysie znalazłam owoc w zestawie / raz na tydzień/ to znowu nie ma warzywka - ani śladu: Kaszka manna na mleku, chleb z masłem, twaróg z miodem i bananem, herbata miętowa. I znowu się czepiam - miód do trzeciego roku życia jest problematyczny!

Nie chcę nic udowadniać ani robić badań przesiewowych ale...w Swarzędzuw Pruszczu Gdańskim był raz dżem, itp. jadłospisy nie spełniają oczekiwań dziecka. Bo dziecko wie, że - chce zjeść smacznie i ZDROWO! 

Ciekawi mnie ten temat - jak różnią się jadłospisy domowe od instytucjonalnych, czyli żłobkowo - przedszkolnych. Przyjrzę się temu! A co Wy o tym myślicie?


Porada dnia

Warto mieć w zamrażarce porcje polędwiczek drobiowych.
 Dwie polędwiczki z kurczaka to około 100 gram mięsa.

Bardzo wdzięczny produkt - grilowany, gotowany a nawet smażony! Do tego jest to mięsko mniej suche od samych piersi! Ważne,bo wiemy jak dzieci reagują na suche mięso: chomik i tyle!

niedziela, 10 maja 2015

Śniadanie lub raczej śniadania...

Pisałam na początku, że rodzice najczęściej zaskakują mnie przed śniadaniem dla maluszka. No i tak jest ciągle. Już dzisiaj wiem, co będzie się działo w kuchni w poniedziałek:
Mama stanie przed otwartą lodówką i głęboko zastanowi się - cóż dzisiaj na śniadanie? Okazuje się, że weekendowe odpoczywanie nie daje rodzinie szansy na zaplanowanie zakupów. To nic, że podałam kilkanaście propozycji śniadań, łącznie z listą ewentualnych zakupów. No cóż, parafrazując byłą panią premier: "Taki mamy klimat...w rodzicielstwie". Pół soboty spędzone w centrum handlowym a w poniedziałkowy poranek lodówka świeci pustkami.

Dla przypomnienia według Instytutu Matki i Dziecka

 śniadanie dziecka od 1 do 3 roku życia powinno składać się z 2 porcji produktów białkowych i po jednej porcji produktów zbożowych, warzyw i owoców.

 Przykładowe śniadanie: owsianka na mleku z bananem, twarożek z pomidorem i koperkiem, herbatka owocowa.  Wersja dla starszaka - do owsianki wkroić jabłko i doprawić cynamonem a twarożek na kanapce - wtedy mamy tak ważne masełko. No i pomidorek z koperkiem lub szczypiorkiem. Jest co prawda zwiększona porcja produktów zbożowych ale można to uregulować ilością: połowa kromki chleba i 1/4 szklanki płatków owsianych. Białko w mleku i twarożku, mamy owoc i warzywo! Wszystko się zgadza!
Czy tak jest?
 Niestety nie, nawet gdy przeglądam jadłospisy żłobków. Makabra. Jedyne wytłumaczenie to wiara, że dziecko zjadło już wstępne śniadanie w domu!
W tej sytuacji uściślijmy:

Śniadanie to
 DWIE PORCJE BIAŁKA,
 JEDNA PORCJA PRODUKTÓW ZBOŻOWYCH
 I PO JEDNEJ PORCJI WARZYW I OWOCÓW!



piątek, 8 maja 2015

Szparagi, szparagi, szparagi...

Nie znałam kiedyś smaku tego warzywa. Najpewniej koszt i braki umiejętności rodziców nie pozwalały nam delektować się zupą szparagową, sałatkami, itp.
O! nieśmiertelne szparagi w szynce z sałatką jarzynową, pokryte cienką warstwą galarety! Mniam!

Szparagi mają dużo zalet / niska kaloryczność, są lekkostrawne, sporo witamin, błonnika czy soli mineralnych / ale wszystkim: dorosłym i dzieciom, najbardziej odpowiadają ich walory smakowe. Można przygotować je najprościej: gotowane,podawane z masełkiem i tartą bułeczką. Trochę więcej pracy gdy lubimy sos beszamelowy lub winegret. Po za tym: sałatki, jako dodatek do kasz, makaronów, kanapek itd....

Mój maluszek zjadł dzisiaj zupę - krem. Zjadł? Nie, on ją pochłonął!
A zupkę zrobiłam tak:
Połowa pęczka / ok. 250 g / białych szparagów - umyte, obrane. Nic nie wyrzucam: łupiny i odłamane końcówki gotuję w 250 ml wody. Tutaj pozwalam sobie na odrobinę soli i cukru. Dodaję łyżkę masła. Odcedzam wywar i w nim gotuję szparagi, podzielone na części. Gotuję 10 - 15 minut. Nie dłużej!!!!
Ugotowane miksuję, do kremu dodaję łyżkę jogurtu naturalnego. I to wszystko!
O! przepraszam! do tej zupy koniecznie musi być podany makaron - literki. Dlaczego? Bo Młody ten lubi najbardziej!

Tą zupę podawałam także z groszkiem ptysiowym lub kluseczkami lanymi. Nie "zaklepuję" mąką, jak dla mnie psuje smak! Proszę nie dodawać "rozkłóconego" żółtka, ponieważ nie powinno się już zagotowywać a to jest niebezpieczne dla dziecka!

Na szparagi jeszcze zaproszę, może teraz zielone? Zobaczymy co na to powiedzą rodzice?