niedziela, 21 czerwca 2015

Bobas Lubi Wybór - kolejna odsłona

Że maniacko jestem za metodą B LW - wiedzą już wszyscy zainteresowani. Że tak gotuje dla dzieci - wiedzą rodzice, którzy decydują się na współpracę. Dzieci same zagłosowały - jedzą zdrowo i nie wybrzydzają. Zaraziłam tą metodą także starsze rodzeństwo, lubią tak jadać i szybko się przekonują, że jedzenie to nie jest koszmar!

I oto nagle po ponad dziesięciu latach coś odkryłam! Najzwyczajniej mnie oczarowało:
"Siedzę, więc jem" - proste, prawda?

To proste stwierdzenie jest genialne. Hej, koleżanki nianie! hej, kochani rodzice! Dziecko je od szóstego miesiąca życia na siedząco. Nie ma leżakowania, bujania i tym podobne podczas posiłku. Mamy wtedy pewność, że dziecko jest bezpieczne i ... nie zakrztusi się.
Dziecko siedzi razem z rodziną przy stole. Ma możliwość obserwowania jak zachowują się inni podczas posiłku. Staje się pełnoprawnym uczestnikiem np. obiadu. Widzi i naśladuje jak tata zjada zupę, jak mama nakłada sobie jarzynkę, słucha jak rodzice rozmawiają ze sobą, samo dodaje swoje trzy grosze: " am,am...".
Nikt nie biega po mieszkaniu z bananem w dłoni. Znam sama takie babunie, które gonią wnuczka aby wepchnąć mu do buzi kęs parówki...
BLW to nie tylko metoda żywienia dzieci, to nie tylko powrót do normalności / dziecko może jadać z całą rodziną/ to także nauka kultury spożywania posiłków. I jaka ulga dla dywanów!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz