niedziela, 14 czerwca 2015

Uff! jak gorąco...

Aż nie chce się myśleć! Mam tak od wielu lat - żar z nieba umniejsza mój intelekt. Mam nadzieję, że się tylko kurczy i potem wraca do normy! A jeśli nie, może wyparowuje? Brr...

Może coś dla ochłody?
Na jutro dla maluszka mam wymyślony chłodnik - kefir z musem z buraczków, ogórkiem świeżym i szczypiorkiem. Nie za bardzo schłodzony ale jednak...

Więc zamiast analizy najnowszych zasad żywienia słów kilka o pojeniu dzieci:

Noworodki - Mleko matki lub modyfikowane zawiera około 70% wody, wskazane dopajanie jest tylko w sytuacjach typu: podróż, wysokie temperatury itd.

 Niemowlęta - nadal głównym "nośnikiem" wody jest mleko. Można już podawać dziecku soki owocowe lub warzywne, ale trzeba zacząć od łyżeczki dziennie a dojść do 100 ml napoju. Soki warto rozcieńczać wodą. Herbatki owocowe lub np. koperkowa czy miętowa. Trzeba zwracać uwagę na kupne herbatki - mogą zawierać cukier!

Dzieci do lat 3 powinny mieć dostarczone 1300 ml wody / wliczone są ilości z wszystkich potraw /.  I błagam nie pytajcie się dwulatka czy chce się napić! Tzn. nie pytajcie bez sensownie! Gdy my czujemy pragnienie tzn., że mamy w organizmie za mało wody! Dziecko nawet gdy zwerbalizuje swoja ochotę na picie, zrobi to późno. Gdy jest zajęte zabawą, swoimi emocjami, nie da nam sygnału. Proszę więc Nianiu - miej przy sobie butelkę wody, słabej herbatki. W domu, na spacerze i co ważne - po każdym posiłku.

Przedszkolacy powinni otrzymać dziennie 1700 ml wody. Rodzice - sprawdzajcie, czy w przedszkolu jest nie ograniczony dostęp do napoju. Najlepiej gdyby to była woda.

Kompot, kompocik - dla niektórych odległy relikt rodzinnych, niedzielnych obiadów. To jest napój, który powinien wrócić do łask. Owoce użyte do ugotowania, dodatki typu goździki, cytryna, odrobina cukru i już wiecie co Wasze dziecko pije. Nie ma w tym nic sztucznego i czyhającego tak jak w napojach kupnych. Nie przytoczę, tutaj żadnej marki ale naprawdę trudno znaleźć 100% bezpieczne i pewne napoje.
Napoje gazowane są ZABRONIONE. Zabrania zdrowy rozsądek.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz