niedziela, 5 lipca 2015

Jak w piecu

Nadal i wciąż upały. A my dajemy radę?

 Media podają recepty na walkę ze skutkami gorąca, miasta włączają kurtyny wodne a ja proponuję: zostać w domu, w kuchni działać nad ranem a posiłki przygotowywać lekkie i w miarę możliwości chłodne!

Dziecko może szybko się odwodnić!!!!! Pamiętajmy o dopajaniu!.
 Dzieci powinny pić wodę o niskiej zawartości składników mineralnych. Jeśli korzystacie z przegotowanej wody z kranu, można dodać do niej odrobinę soli, szczególnie gdy dziecko jest na zdrowej diecie bezsolnej. Do wody można dodać także trochę soku z cytryny, kwaśny smak powinien zainspirować nawet niejadka czy niepijka. 

Chłodne dania? Jak najbardziej!
Na przykład
 - koktajl ogórkowy z dodatkiem przetartej kaszy,
- sałatka z groszku zielonego, jabłka i pomidora z sosem winegret,
- polenta z sosem owocowo - jogurtowym,
- sałata lodowa z żółtym serem, oliwą i kiełkami zbożowymi / pysznie schłodzone w lodówce, mniam!/,
- kefir ze startą marchewką / dobrze jest wzbogacić smak odrobiną soli i cukru trzcinowego/,
- zupa pomarańczowo-dyniowa,
- kurczak w potrawce śliwkowo - cebulowej lub warzywno - pieczarkowej / do wcześniejszego przygotowania/
- itd...

Tą zupę pomarańczowo - dyniową przygotowuję w  większej porcji i mrożę. Potem jest jak znalazł.
Potrzebujemy: 
2 łyżki oliwy, 2 posiekane cebule / białe lub szalotki /, 2 ząbki czosnku, 1 kg dyni, 1,5 l bulionu / może być warzywny! /, sok i skórka z 1 pomarańczy, świeży tymianek i 150 ml mleka.
Czosnek i cebule rozdrobnione podsmażamy - tylko do uzyskania szklistości. Do tego dodajemy pokrojoną w kostkę dynię i razem podsmażamy. Do przygotowanego wcześniej bulionu warzywnego dodajemy podsmażone warzywa oraz startą skórkę z pomarańczy, sok i tymianek. Całość gotujemy na małym ogniu około 20 minut.  Miksujemy. Na koniec dodajemy mleko i zagotowujemy. Można doprawić - na ostro pieprz lub zaromatyzować - cynamonem lub/i gałką muszkatołową. Co do tego podamy, wszystko smakuje! Kluseczki, grzanki, drobny makaron, itp. Ostatnio przetestowałam taki zagęstnik: mięsko z filetów z kurczaka i kalarepka al dente, pokrojone w kostkę - Młody ciągle otwierał buzię i paluszkami wyjadał z miseczki. Mniam!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz