niedziela, 11 października 2015

I znowu tydzień bez ryb

Mam sama do siebie pretensje. Trzeba walczyć ze schematami. To już kolejna rodzina, w której rodzice w dzieciństwie nie jadali ryb!
Efekt!? Ich dzieci także ryb nie jadają. To już mam potwierdzone! Rybka, be! Wytłumaczeń jest wiele ale najczęściej to obawa, strach przed ośćmi!
No cóż!
Dla tych co nie na morzu mój patent na rybę bez ości.

Zupa rybna
Porcja włoszczyzny, może być ta wersja z kapustką, bulion warzywny - 0,5 litra, ziemniaki ze dwa, 1/2 papryki - kolor nie ważny - ważne, żeby był!, 125 -150 g fileta rybnego / najczęściej stosowałam mintaja mrożonego, gdyż można kupić kostki i jest to podzielne na następną zupkę lub na kotleciki rybne /. Z podanych składników gotuję zupę jarzynową, przyprawiam ziołami i dodaję oliwę z oliwek. W tym czasie na parze gotuję rybkę skropioną sokiem z cytryny - wtedy nawet gdy są jeszcze ości to łatwo je dojrzeć w ugotowanym mięsku i usunąć! Dodaję rybę do zupy i lekko i nie za długo podgrzewam, aby smaki się wymieszały. I oto jest zupa rybna dla dziecięcia i innych lubiących!






www.kolorowankidowydruku.eu

niedziela, 4 października 2015

Szaleństwa śliwkowe

Inne owoce, najczęściej, nie zebrane na czas, tracą. Nie śliwki węgierki!. Powinno się je zbierać, gdy skórka owocu przy szypułce zaczyna się marszczyć. Stare szkoły wspominają, że na powidła są najlepsze te śliwki, które "dotknie" lekki przymrozek.

No cóż! Cały dzień śliwkowy! Istne szaleństwo! I znowu dla całej rodziny - rodzice i dwoje dzieci.

Śniadanie: bułeczki z nadzieniem śliwkowym, twarożek z pomidorem i koperkiem, kakao, marchewki do przegryzienia.

II śniadanie: musli z bakaliami, jogurt.

Obiad: roladki schabowe z suszonymi śliwkami, kasza jaglana, mus z kalafiora i zielonego groszku, actimel.

Podwieczorek: śliwki pod pierzynką.

Kolacja: świeży ogórek, kalarepka, jabłko maczane w dipie śliwkowo-dyniowym; grzanki z masłem i cynamonem, herbata.

No i po kolei:

Bułeczki - błyskawiczne. 1/2 kg mąki pszennej, 1 paczuszka suszonych drożdży, 1 szklanka ciepłej wody, 1 łyżeczka cukru, 1 łyżeczka soli, nadzienie i opcjonalnie do posypania sezam lub słonecznik.
Do nadzienia śliwkowego używam 250 g wypestkowanych śliwek, dobrze odsączonych po umyciu, 1 łyżkę cukru trzcinowego i 1 łyżkę kaszki manny błyskawicznej. Nadzienie robię dzień wcześniej - aby użyć już ostudzonego. Śliwki zasypane cukrem zagotowuję i po zblendowaniu dodaję do ciepłej masy kaszkę. Gdy masa stężeje odstawiam do ostygnięcia - j.w.
Bułeczki - czas wykonania około 40 minut. Mąkę mieszam z drożdżami, solą i cukrem. Mikserem mieszam razem z wodą. Masa musi być dość gęsta. Oprószyć ręce mąką i formować bułeczki. Nadzienie wtłaczam dekoratorem do bułeczek ułożonych na blaszce pokrytej papierem do pieczenia. Piekę około 30 minut.

Roladki schabowe: 4 kotlety rozbite skrapiam sokiem z cytryny, solę i posypuję świeżo zmielonym pieprzem. 8 suszonych śliwek zalewam wrzątkiem i gdy zmiękną "rozsmarowuje" je na kotletach. Całość zawijam i spinam wykałaczką. Roladki gotuję na parze około 40 minut.
Mus z kalafiora i zielonego groszku: 1 cały kalafior dzielę na różyczki i dla pewności / !/ moczę w wodzie z octem. Po opłukaniu gotuję al dente. Opakowanie groszku mrożonego przygotowuję zgodnie z zaleceniami. Kalafior blenduję, dodaję 1 łyżkę oliwy z oliwek i delikatnie mieszam z odcedzonym groszkiem, jednocześnie soląc do smaku.

A śliwki pod pierzynką?
1 kg śliwek po umyciu i osączeniu, przekrawam usuwając pestki. Tak przygotowane owoce rozkładam w naczyniu żaroodpornym, wysmarowanym masłem. Z połowy kostki masła, 2 łyżek tartej bułki, 3 łyżek mąki i 1/2 szklanki cukru robię kruszonkę, którą posypuję śliwki. Piekarnik rozgrzany do 170 stopni - całość wkładam na około 15 minut. Podaje śliwki wystudzone!